Zabytki Puszczy Noteckiej
Turystyka i miejsca

Najciekawsze zabytki w Puszczy Noteckiej

2026-08-06

Puszcza Notecka, choć liczy niecałe sto lat, otoczona jest zabytkami czterokrotnie od niej starszymi. Dzisiejszy las wyrósł po gradacji strzygoni choinówki z lat 1922–1924, która zniszczyła pierwotny drzewostan na ogromnych obszarach Wielkopolski.

Przewodnik opisuje dwanaście obiektów: neorenesansowy zamek Hochbergów w Goraju, kościół pobernardyński i cynowe sarkofagi Opalińskich w Sierakowie, najstarsze stado ogierów w Polsce, renesansową twierdzę bastionową w Drezdenku, ruinę pałacu Sapiehów w Wieleniu oraz szachulcowy kościół z 1595 roku w Dzierżążnie Wielkim. Dołączono aktualne ceny, godziny otwarcia, trzy gotowe trasy i informacje o zapomnianych cmentarzach ewangelickich po dawnych osadach olęderskich.

Dlaczego zabytki są tu starsze niż las

To najdziwniejsza rzecz w Puszczy Noteckiej i Fwarto ją znać, zanim ruszysz w trasę. Puszcza ma dziś około 133–137 tysięcy hektarów i jest drugim co do wielkości zwartym kompleksem leśnym w Polsce. Około 93 procent stanowi sosna - w dodatku niemal jednowiekowa.

Powód jest konkretny. W 1922 roku lasy zaatakował niepozorny motyl, wtedy nazywany sówką choinówką, dziś strzygonią choinówką. Gradacja trwała trzy lata i na ogromnych powierzchniach zniszczyła drzewostan niemal doszczętnie. „Gazeta Szamotulska” z 1 lipca 1924 roku porównywała tę klęskę do nieszczęścia wojny. Rok później osłabione drzewa dobiły cetyńce. To, co dziś nazywamy puszczą, zostało posadzone ludzką ręką po tej katastrofie.

Ocalały tylko wyspy. Leśnicy zauważyli, że zielone pozostawały kępy w pobliżu mrowisk oraz nad wodą - mrówki i ptaki zjadały gąsienice szybciej, niż te zdążyły ogołocić drzewa. Właśnie taki fragment nad Jeziorem Mniszym przetrwał i w 1960 roku objęto go ochroną jako rezerwat Cegliniec. Kiedy staniesz tam wśród sosen po dwieście lat, patrzysz na jedyny większy kawałek lasu, który pamięta czasy, gdy stawiano zamek w Goraju.

Połowa zabytków Puszczy Noteckiej stoi tam, gdzie nikt się ich nie spodziewa. Za zakrętem leśnej drogi albo w wiosce, przez którą przejeżdża się w dwadzieścia sekund.

Warto wiedzieć
Pierwszy zapis o tym kompleksie leśnym pochodzi z 1296 roku i mówi o silva magna - wielkim lesie. Ślady osadnictwa są jednak znacznie starsze: w Miałach i Mężyku znaleziono pozostałości kultury pucharów lejkowatych, a także cmentarzysko kultury pomorskiej z grobami skrzynkowymi.

Zamek w Goraju - neorenesansowa rezydencja Hochbergów

Sylwetka wyłaniająca się z lasu nad doliną Noteci robi wrażenie za każdym razem. To najbardziej monumentalny obiekt w całej puszczy i jednocześnie ten, wokół którego krąży najwięcej błędnych informacji.

Neorenesansowy zamek Hochbergów w Goraju widziany od strony parku, popołudniowe światło
Zamek wzorowano na westfalskim Varenholz. Detal elewacji najlepiej wychodzi po południu.

Kiedy naprawdę powstał

Wbrew temu, co powtarza wiele przewodników, zamek nie jest dziewiętnastowieczny. Hrabia Rzeszy Wilhelm Bolko Emanuel von Hochberg odziedziczył dobra gorajskie dopiero w 1907 roku, po śmierci ojca - Jana Henryka XI, księcia pszczyńskiego. Budowę rozpoczął w 1909 roku, a rezydencję ukończono około 1912. Wznosiły ją berlińskie firmy Gradehand und Franke oraz Paulus und Liloe, przy udziale samego właściciela.

Pierwowzorem był zamek Varenholz w Westfalii - późnorenesansowa budowla, którą Hochberg kazał powtórzyć nad Notecią. Stąd te strzeliste wieże, ozdobne szczyty i detal elewacji, który dziś fotografujemy.

Skala majątku

Hochbergowie to ten sam ród, do którego należały Książ i Pszczyna. Dobra gorajskie liczyły około 12 000 hektarów i dzieliły się na trzy nadleśnictwa: Krucz, Klempicz i Goraj. W latach 1885–1915 prowadzono tu zalesienia na wielką skalę. To nie był domek myśliwski - to była siedziba jednego z największych niemieckich majątków ziemskich w Wielkopolsce.

Historia domknęła się dramatycznie. Ostatni pan na Goraju, hrabia Jan Wilhelm Bernard von Hochberg, urodzony tu w 1914 roku, zmarł w styczniu 1945 w drodze do zamku - od rany postrzałowej zadanej przez niemieckiego żandarma. Dwa dni później hrabina z córkami wyjechała do Niemiec.

Co zobaczysz dzisiaj

Od sierpnia 1945 roku w zamku kształci się leśników. Dziś działa tu Zespół Szkół Leśnych, a obiekt należy do Lasów Państwowych - funkcjonuje przy nim Centrum Promocji Lasów Państwowych Goraj-Zamek.

  • Wnętrza: tylko w tygodniu i po wcześniejszym umówieniu w sekretariacie. W weekendy szkoła jest zamknięta.
  • Z zewnątrz: cały tydzień, bez ograniczeń.
  • Park krajobrazowy: dostępny, warto podejść do skarpy nad dolinę Noteci.
  • Otoczenie: masztalarnia z dawną ujeżdżalnią, budynek straży pożarnej, zabudowania ogrodnictwa.

Ciekawostka, którą warto rzucić w rozmowie
Goraj kontynuuje łowieckie tradycje Hochbergów. Działa tu Zespół Trębaczy Myśliwskich, a na terenie zamku ustanowiono rekord Polski: „apel na łowy” zagrało jednocześnie 403 sygnalistów.

Poradnik fotografa - złota godzina w Goraju. Najlepsze światło łapiemy późnym popołudniem: ociepla cegłę i wyciąga plastykę detalu. Zimą, po opadnięciu liści, otwiera się widok z parku na całą bryłę - latem zasłania ją zieleń. Szeroki kadr od strony podjazdu, ciasny na szczyty i wieżę.

Sieraków - trzy zabytki w promieniu kilometra

Jeśli masz na zabytki jeden dzień, jedź do Sierakowa. Nigdzie indziej w okolicy nie znajdziesz takiego zagęszczenia.

Kościół pobernardyński - najcenniejszy zabytek regionu

Zacznij od niego, nie od muzeum. Kościół pw. Najświętszej Maryi Panny Niepokalanie Poczętej to jedyna budowla wzniesiona przez Opalińskich, która przetrwała pożary i klęski nawiedzające miasto. Bernardynów sprowadził tu w 1619 roku Piotr Opaliński; budowę dokończyli jego żona Zofia z Kostków oraz synowie Krzysztof i Łukasz. Projekt przypisuje się Krzysztofowi Bonadurze Starszemu.

Barokowy kościół pobernardyński Najświętszej Maryi Panny Niepokalanie Poczętej w Sierakowie
Jedyna budowla Opalińskich w Sierakowie, która przetrwała pożary miasta. Pod posadzką kryją się trzy krypty - dwie do dziś niezbadane.

W środku trzy rzeczy, dla których warto wejść:

  • Ołtarz główny z 1642 roku z obrazem „Zdjęcie z krzyża” flamandzkiego malarza Artusa Wolfforta. Przez lata podejrzewano, że pochodzi z warsztatu Rubensa.
  • Intarsjowane stalle z 1641 roku, dzieło brata Hilariona, bernardyna z Poznania.
  • Nagrobek Piotra Opalińskiego dłuta Sebastiana Sali, Włocha osiadłego w Krakowie. Gotowe elementy spławiono w 1642 roku Wisłą z Krakowa do Solca pod Bydgoszczą, a dalej wieziono wozami. Efekt robi wrażenie do dziś: czarny marmur jako tło, biały alabaster jako figura.

Pod kościołem są trzy krypty. Dwie do dziś pozostają niezbadane - świadczą o nich tylko otwory wentylacyjne w murze zewnętrznym. Klasztorna kronika prowadzona do 1792 roku wylicza ponad osiemdziesiąt osób pochowanych w podziemiach.

Muzeum Zamek Opalińskich - pięć cynowych sarkofagów

Muzeum mieści się w odbudowanym południowym skrzydle zamku, którego początki sięgają końca XIV wieku i osoby Maćka Borkowica, wojewody poznańskiego. Zamek podupadł w XVIII wieku, a w 1829 roku, przy okazji budowy drogi, rozebrano większość ruin.

Muzeum Zamek Opalińskich w Sierakowie — odbudowane południowe skrzydło dawnego zamku
To jedyne skrzydło, jakie przetrwało - resztę ruin rozebrano w 1829 roku pod budowę drogi. Odbudowano je dopiero po odkryciu sarkofagów w 1991.

Wróciło do życia dopiero dzięki temu, co znaleziono pod kościołem. W 1991 roku z zalewanej przyborami Warty krypty wydobyto pięć zabytkowych sarkofagów rodziny Opalińskich. To wyroby konwisarskie - cynowe, nie kamienne - i właśnie ich klasa wykonania czyni z tego zespołu obiekt unikatowy w skali europejskiej. Odkrycie przesądziło o decyzji, by odbudować skrzydło zamku i urządzić w nim mauzoleum.

Przy badaniach archeologicznych odsłonięto pełny zarys murów, zespół urządzeń higienicznych, kafle piecowe, naczynia i szkło. Wystawy stałe zobaczysz w Sali Łukowej, Sali Reprezentacyjnej i Mauzoleum.

Uwaga
W sieci wciąż krążą informacje o biletach po 6 i 4 zł. To dane sprzed lat. Aktualny cennik to 10 zł normalny i 6 zł ulgowy, a przewodnik dla grupy zorganizowanej kosztuje 80 zł. Płatność gotówką.

Stado Ogierów - najstarsze w Polsce

Kilkaset metrów dalej stoi obiekt, o którym przewodniki po zabytkach zapominają, bo kojarzy się z końmi, nie z architekturą. Niesłusznie.

Zabytkowe stajnie i dziedziniec Stada Ogierów w Sierakowie
Konie zamieszkały tu w 1829 roku — w stajniach starszych od siebie o dwa stulecia. Nowych nie trzeba było budować.

Stado Ogierów Sieraków działa od 4 lutego 1829 roku, gdy przybyło pierwszych pięć ogierów trakeńskich. To najstarsze stado ogierów na ziemiach polskich. Co ciekawe, dla koni nie budowano wtedy nowych stajni - wystarczyły istniejące, wzniesione w XVI i XVII wieku, mieszczące ponad sto zwierząt. Późnoklasycystyczny czworobok, po którym dziś chodzisz, powstawał od lat trzydziestych XIX wieku, a okazały budynek zwany „pałacem” - w 1850 roku (część źródeł podaje 1890 dla rozbudowy).

Historia ma tu też ciemniejszy rozdział: pod koniec I wojny światowej i w czasie powstania wielkopolskiego oddziały Grenzschutzu zrabowały 136 ogierów stanowiących trzon hodowli.

Zobaczysz stajnie, ujeżdżalnię, hipodrom, kuźnię, szorownię z kolekcją uprzęży i powozownię z zabytkowymi bryczkami. Zwiedzanie po wcześniejszej rezerwacji. Stado prowadzi hodowlę konika polskiego i organizuje „Tarpaniadę”.

Drezdenko - twierdza, której już nie widać

Muzeum Puszczy Drawskiej i Noteckiej im. Franciszka Grasia zwiedza się szybko. Znacznie ciekawsze jest to, na czym stoi.

Gwiazda z pięcioma ramionami

W latach 1603–1605, na polecenie elektora brandenburskiego Joachima Fryderyka, na wschód od miasta zbudowano ziemną twierdzę bastionową. Pracami kierował Holender Mikołaj van Kampe, który zastosował renesansowy model fortyfikacji: pięcioramienną gwiazdę z bastionami w narożach.

Sprawdziła się. W lutym 1637 roku Szwedzi oblegali ją bezskutecznie - zdobyli dopiero dwa lata później. Fortyfikacje zlikwidowano w 1763 roku, a na ich miejscu wytyczono nowe miasto z osobnym rynkiem.

Co zostało do oglądania:

  • wały ziemne wysokie na 12 metrów z szeroką fosą, za budynkiem muzeum - fragment jednego z pięciu bastionów;
  • brama „Holm” - dawna brama forteczna, dziś budynek mieszkalny. Szczyt fasady zdobi metalowa maczuga z kolcami;
  • arsenał z początku XVII wieku, w którym mieści się muzeum.
Wały ziemne dawnej twierdzy bastionowej w Drezdenku
Dwanaście metrów ziemi i szeroka fosa — to, co zostało z pięcioramiennej gwiazdy zbudowanej w latach 1603–1605. Szwedzi oblegali ją bezskutecznie w 1637 roku.

Arsenał, który był spichlerzem

Budynek muzeum ma własną historię. Gdy w połowie XVIII wieku twierdza straciła znaczenie militarne, arsenał sprzedano kupcowi z Poznania i zamieniono na magazyn - dobudowano wtedy trzy kondygnacje w konstrukcji szachulcowej i trzymano tu mąkę, zboże, sól i wino.

Muzealna tradycja Drezdenka sięga 1885 roku, kiedy burmistrz Adolf Reckling założył muzeum regionalne. W 1945 zbiory przepadły. Odbudował je od zera miejscowy nauczyciel i społecznik Franciszek Graś (1923–1991): najpierw Izba Muzealna w 1973 roku, potem, w 1985, muzeum, którego został pierwszym dyrektorem. Jego imię placówka nosi od 2001 roku. Zbiory powstały głównie z darowizn kół łowieckich, nadleśnictw i osób prywatnych - stąd mocny dział myślistwa i gospodarki leśnej.

Muzeum Puszczy Drawskiej i Noteckiej w Drezdenku, dawny arsenał twierdzy
Dół z XVII wieku, góra szachulcowa - dobudowana, gdy arsenał twierdzy zamieniono w spichlerz na zboże, sól i wino.

W okolicy warto jeszcze zerknąć na późnobarokowy pałac z 1766 roku, ratusz z 1884 w stylu neorenesansu północnego i budynek dawnej apteki z 1667 roku.

Późnobarokowy pałac z 1766 roku w Drezdenku
Pałac stanął trzy lata po tym, jak zlikwidowano twierdzę — w mieście, które przestało być garnizonem i zaczęło budować się na nowo.
Ratusz w Drezdenku z 1884 roku i budynek dawnej apteki z 1667 roku
Dwa stulecia obok siebie: ratusz z 1884 roku ze schodkowymi szczytami niderlandzkiego renesansu i skromniejszy budynek dawnej apteki, starszy od niego o ponad dwieście lat — pamiętający jeszcze czasy twierdzy.

Praktycznie: pon.–pt. 8–16, sobota 10–16 (od listopada do marca soboty nieczynne), niedziela nieczynne. Bilety: dorośli 5 zł, dzieci i młodzież 3 zł; grupowe od 10 osób odpowiednio 4 i 2 zł. W środy wstęp bezpłatny. Plac Wolności 11.

Wieleń - pałac Sapiehów i granica, która przecinała miasto

Wieleń to przystanek dla tych, którzy lubią ruiny i historie o granicach.

Gród wzmiankowany jest już przy okazji wypraw Bolesława Krzywoustego nad Noteć w latach 1108–1109. W 1298 roku Władysław Łokietek nadał tutejsze castrum kasztelanowi Wincentemu z Szamotuł, a w 1335 gościł tu Kazimierz Wielki. Zamek stał na wyspie w rozlewiskach Noteci. Przewijali się przez niego Górkowie, Czarnkowscy, Kostkowie, Grudzińscy, Opalińscy. Potop szwedzki go dobił.

Na jego miejscu Sapiehowie zaczęli budować rezydencję. Piotr Sapieha, wojewoda smoleński, wzniósł pierwsze skrzydła w latach 1749–1750; do prac zaangażowano K. M. Frantza, nadwornego architekta Sułkowskich, znanego z Rydzyny. Pałac planowano jako czteroskrzydłowy - nigdy nie osiągnął tego kształtu. W czasie II wojny spłonął.

Bądźmy uczciwi: to jest ruina. Zachowały się mury, brama z tympanonem i kartuszem herbowym von Schulenbergów, fragment odbudowanego do parteru skrzydła południowego, domek ogrodnika, resztki parku z aleją lipową i kanałem oraz neogotyckie mauzoleum rodzin von Blankensee i Schulenbergów. Jeśli jedziesz z dziećmi licząc na wnętrza - odpuść. Jeśli lubisz fotografować to, co zostaje po rezydencjach - zostań na godzinę.

Fakt historyczny
Od 1919 do 1939 roku Noteć była granicą państwową, a Wieleń był miastem podzielonym: południowa część należała do Polski, północna, jako Deutsch Filehne, do Niemiec. Pałac znalazł się po stronie niemieckiej. Ślad tej granicy przetrwał do dziś w podziale kościelnym - parafia Wniebowzięcia NMP i św. Michała należy do archidiecezji poznańskiej, a parafia św. Rocha do diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej. Formalnie miasto połączono dopiero w 1977 roku.

W samym Wieleniu zobacz jeszcze wczesnobarokowy kościół św. Michała Archanioła z początku XVII wieku i zrewitalizowany rynek, nagrodzony w 2021 roku w konkursie European Property Awards.

Dzierżążno Wielkie - kościół z 1595 roku, który nie jest tym, za co go biorą

Niewielki, biały, stojący na uboczu. I znacznie ciekawszy, niż wygląda.

Po pierwsze: to nie jest kościół drewniany w takim sensie, w jakim mówimy o świątyniach zrębowych. To konstrukcja szkieletowa, słupowo-ramowa - mur pruski - w której pola między belkami wypełniono cegłą, otynkowano i pomalowano na biało. Wieża, ustawiona niesymetrycznie od zachodu, ma konstrukcję słupową i jest oszalowana. Na tynkach zakrystii ktoś namalował imitację szachulca, żeby dobudówka pasowała do reszty.

Po drugie: powstał jako kościół ewangelicki. Wieś założono w 1593 roku w ramach akcji osadniczej prowadzonej przez Piotra Czarnkowskiego, podkomorzego poznańskiego i właściciela dóbr wieleńskich - i to on dwa lata później ufundował świątynię. Katolicki jest dopiero od 1 września 1945 roku, a parafię erygowano w 1957. Bez tej informacji budynek jest tylko starym kościołem; z nią staje się dokumentem tego, jak wyglądało pogranicze wyznaniowe nad Notecią.

Po trzecie: dzwon. W wieży wisi dzwon z 1608 roku, odlany przez stargardzkiego ludwisarza Joachima Karstede.

Szachulcowy kościół Matki Bożej Różańcowej z 1595 roku w Dzierżążnie Wielkim
Biały tynk kryje szkielet z belek wypełniony cegłą — to nie jest kościół drewniany. Wieżę ustawiono niesymetrycznie, a we wnętrzu wisi dzwon z 1608 roku.

Obiekt jest wpisany do rejestru zabytków (nr A-192/810 z 26 stycznia 1970 r.). Wnętrze bywa otwarte przed mszą i po niej; poza tym warto zadzwonić na plebanię. Msze w niedziele o 11.00, w środy i piątki o 17.00 (zimą 16.00) - sprawdź przed wyjazdem, bo godziny się zmieniają.

W tej samej parafii stoją jeszcze dwa szachulcowe kościoły warte zerknięcia: w Dzierżążnie Małym (1746–1750) i w Kocieniu Wielkim (1844).

Najstarsze kościoły obrzeża puszczy

Puszcza jest w środku pusta - miasta i świątynie ustawiły się na jej obrzeżach, wzdłuż Warty i Noteci. Jeśli jedziesz szlakiem architektury sakralnej, to jest lista według wieku:

MiejscowośćObiektDatowanie
Kamionnakościół Narodzenia NMP1499
Wronkikościół św. Katarzynykoniec XV w.
Ostrorógkościół Wniebowzięcia NMPXV w.
Międzychódkościół Męczeństwa św. Jana ChrzcicielaXVI w.
Dzierżążno Wielkiekościół MB Różańcowej1595
Chrzypsko Wielkiekościół św. Wojciecha1609
Sierakówkościół pobernardyński NMPod 1619

Prawa miejskie mówią tu wiele o kolejności zasiedlania: Wronki około 1279 roku, Sieraków około 1332, Ostroróg przed 1412, Międzychód przed 1378, Obrzycko około 1458.

We Wronkach warto dodatkowo zejść nad Wartę i zobaczyć zespół klasztorny; w Ostrorogu - układ dawnego miasteczka rodu Ostrorogów herbu Nałęcz.

Zapomniane dziedzictwo: cmentarze i wsie, których nie ma na mapie

To jest część, dla której warto tu przyjechać dwa razy. Nie znajdziesz jej w folderach turystycznych, bo nie ma biletu ani parkingu.

Zanim posadzono dzisiejszy las, spora część tego terenu była polami, łąkami i rozrzuconymi gospodarstwami. Na mapach sprzed 1945 roku widać całą sieć osad zakładanych na prawie olęderskim - Holendry Połajewskie, Wyszyńskie, Gembickie, Niemieńskie. Ludzie ci byli w większości ewangelikami i mieli własne cmentarze.

Po wojnie przyszły wysiedlenia, migracje i zalesienia. Wsie znikały nie tylko z powodu granic. Bielawy (niem. Neuwalden), założone w 1747 roku jako osada olęderska, wyludniały się stopniowo - między innymi dlatego, że dziki niszczyły uprawy. Ostatnia mieszkanka opuściła je w 1968 roku. Domy rozebrano na materiał budowlany. Został cmentarz, kilka śladów fundamentów i rośliny, które zawsze sadzono przy gospodarstwach: bez, lilaki, stare drzewa owocowe.

Podobnych miejsc jest w puszczy więcej: Marunówko z resztkami dworu i sadu, Tarnówko, Tłukawy z ruiną krypty grobowej, cmentarze w okolicach Podlesia i Stobnicy.

Jak je czytać, gdy już na nie trafisz:

  • szpaler starych drzew w środku młodnika - tu biegła droga albo stało obejście;
  • bez lilak, lilie, barwinek - to rośliny cmentarne i przydomowe, nie leśne;
  • regularny prostokąt wału lub kamieni - obrys kwatery;
  • fundamenty i gruz - pozostałość rozebranego domu.

Prosimy o jedno
Te miejsca nie mają opiekunów. Nie przestawiaj kamieni, nie wykopuj niczego, nie wchodź na resztki krypt. Jeśli znajdziesz nagrobek z czytelnym nazwiskiem - zrób zdjęcie i zgłoś do gminnej ewidencji zabytków albo lokalnego muzeum. Wiele obiektów w ewidencji gminy Wronki, w tym nieczynne cmentarze ewangelickie i mogiła żołnierzy napoleońskich w Chojnie, trafiło tam dzięki mieszkańcom.

Pałace i parki, o których się nie mówi

  • Rozbitek (gmina Kwilcz) - założenie pałacowe z rozległym, 23-hektarowym parkiem, uważanym za największy park platanowy w Wielkopolsce.
  • Dobrojewo - pałac Kwileckich rozebrano w czasie II wojny. Został park krajobrazowy: aleja lipowa, staw, resztki ścieżek. Melancholijne miejsce na spacer.
  • Chojno (gmina Wronki) - najstarszy ślad to cmentarzysko kultury łużyckiej z młodszej epoki brązu. W 1864 roku wieś kupił Lipman Lansberger z Berlina i rozkręcił ją na całego: nowy dwór z parkiem, plantacja chmielu, browar, cegielnia, dwa młyny wodne, port rzeczny do załadunku drewna. W ewidencji gminnej figurują tu dawna szkoła ewangelicka, nieczynny cmentarz ewangelicki i mogiła żołnierzy napoleońskich. Nazwę wsi tłumaczy się słowami dawnego właściciela do przybyszów: „A żyjcie sobie tera chojno!”.
  • Prusim i Olandia - zabudowania folwarczne z wiatrakiem, dobre miejsce na przerwę z dziećmi.
  • Obrzycko - nietypowy, trójkątny plan rynku i ratusz.

Trzy gotowe trasy

1. Weekend samochodem - oś północna (ok. 90 km)
Goraj-Zamek → Wieleń (pałac Sapiehów, kościół św. Michała) → Dzierżążno Wielkie → Drezdenko (twierdza + muzeum).
Uwaga: jedź w tygodniu, jeśli chcesz wejść do Zamku w Goraju, i nie w niedzielę, jeśli chcesz wejść do muzeum w Drezdenku.

2. Dzień w Sierakowie - pieszo (ok. 4 km)
Kościół pobernardyński → Muzeum Zamek Opalińskich → Stanica Magnacka nad Wartą → Stado Ogierów → plaża nad Jeziorem Jaroszewskim.
Najlepszy wariant dla rodzin. Wszystko w zasięgu spaceru, przerwa nad wodą wliczona.

3. Rower - puszcza i ślady (cały dzień)
Rezerwat Cegliniec → dawne osady i cmentarze na trasie → Dąb Józef → przeprawa promowa Zatom Nowy–Zatom Stary.
Trasa dla tych, którzy woleliby las niż muzeum. Weź zapas wody - na odcinkach leśnych nie ma nic.

Wydmy Puszczy Noteckiej
Jeśli planujesz połączyć zabytki z wydmami, opisaliśmy je osobno w przewodniku po wydmach i szlakach Puszczy Noteckiej.

Godziny, ceny, dostępność

Dane zweryfikowane w lipcu 2026. Przed wyjazdem zadzwoń - to małe placówki i godziny bywają zmieniane z dnia na dzień.

Muzeum Zamek Opalińskich, Sieraków

ul. Stadnina 3a

Wstęp
10 zł / 6 zł ulgowy; przewodnik dla grup 80 zł
Godziny
wt.–pt. 8.30–15.30, sob. 11–15, niedz. 13–17, pon. nieczynne
Uwagi
Tylko gotówka. Grupy także poza godzinami po rezerwacji.

Kościół pobernardyński, Sieraków

Wstęp
wolny
Godziny
przed mszami i po nich
Uwagi
Zwiedzanie poza nabożeństwami uzgadniaj z parafią.

Stado Ogierów, Sieraków

Wstęp
wg cennika stada
Godziny
po wcześniejszej rezerwacji
Uwagi
Powozownia, szorownia, hipodrom.

Muzeum Puszczy Drawskiej i Noteckiej, Drezdenko

plac Wolności 11

Wstęp
5 zł / 3 zł; grupy od 10 osób 4 zł / 2 zł
Godziny
pon.–pt. 8–16, sob. 10–16 (od listopada do marca soboty nieczynne), niedz. nieczynne
Uwagi
Środy bezpłatnie. Grupy w niedziele po uzgodnieniu.

Zamek Goraj

Wstęp
na teren wolny
Godziny
wnętrza tylko w dni robocze, po wcześniejszym umówieniu
Uwagi
W weekendy szkoła zamknięta. Park i otoczenie dostępne zawsze.

Kościół Matki Bożej Różańcowej, Dzierżążno Wielkie

Wstęp
wolny
Godziny
msze: niedz. 11.00; śr. i pt. 17.00 (zimą 16.00)
Uwagi
Poza mszami — kontakt z plebanią.

Pałac Sapiehów, Wieleń

Wstęp
teren zewnętrzny, wolny
Godziny
bez ograniczeń
Uwagi
Ruina. Brak wnętrz do zwiedzania.

Najczęstsze pytania

Czy można zwiedzić zamek w Goraju w środku?

Tak, ale tylko w dni robocze i po wcześniejszym umówieniu — w budynku działa Zespół Szkół Leśnych. W weekendy obiekt jest zamknięty dla zwiedzających, choć teren i park pozostają dostępne.

Który zabytek Puszczy Noteckiej jest najstarszy?

Spośród budowli — kościół Narodzenia NMP w Kamionnie z 1499 roku. Spośród śladów osadnictwa — cmentarzysko kultury łużyckiej w Chojnie, datowane na 1000–800 lat p.n.e.

Czy sarkofagi Opalińskich są w kościele czy w muzeum?

W muzeum. Wydobyto je w 1991 roku z krypty kościoła pobernardyńskiego i przeniesiono do odbudowanego skrzydła zamku, gdzie stanowią zbiór mauzoleum.

Ile czasu zająć na zabytki Puszczy Noteckiej?

Sam Sieraków to pełny dzień. Oś północna — Goraj, Wieleń, Dzierżążno, Drezdenko — to drugi dzień z dojazdami. Weekend wystarczy na komplet obiektów z tej listy poza cmentarzami i osadami, które wymagają osobnej wyprawy.

Czy zabytki są dostępne dla osób z ograniczoną mobilnością?

Częściowo. Muzeum w Drezdenku i muzeum w Sierakowie mają wejścia z poziomu terenu, ale ekspozycje są rozłożone na kondygnacjach w budynkach zabytkowych. Kościoły mają progi. Teren wokół zamku w Goraju jest utwardzony. Przed przyjazdem najlepiej zadzwonić — obsługa zwykle pomaga.

Dlaczego Puszcza Notecka jest tak jednolita?

Bo została posadzona na nowo po gradacji strzygoni choinówki w latach 1922–1924, która zniszczyła drzewostan na ogromnych obszarach. Stąd niemal jednowiekowa sosna na ponad 90 procentach powierzchni.

Zanim pojedziesz - trzy rzeczy, o których warto wiedzieć

  1. Gotówka. Muzeum w Sierakowie nie przyjmuje kart. W mniejszych miejscowościach bankomat bywa jeden.
  2. Niedziela to zły dzień na muzea. Drezdenko nieczynne, Goraj zamknięty. Otwarty jest Sieraków (13–17) i kościoły.
  3. Poza sezonem godziny się kurczą. Od listopada do marca muzeum w Drezdenku nie pracuje w soboty. Telefon przed wyjazdem oszczędza dwie godziny drogi.

Źródła i weryfikacja

Dane historyczne opieramy na materiałach Narodowego Instytutu Dziedzictwa (zabytek.pl), stronach opisywanych instytucji (Muzeum Zamek Opalińskich w Sierakowie, Muzeum Puszczy Drawskiej i Noteckiej im. F. Grasia, Zespół Szkół Leśnych w Goraju, Centrum Promocji Lasów Państwowych Goraj-Zamek), publikacjach Lasów Państwowych dotyczących gradacji strzygoni choinówki oraz gminnych ewidencjach zabytków. Godziny otwarcia i ceny sprawdziliśmy na stronach placówek. Obiekty odwiedziliśmy osobiście - daty ostatnich wizyt podajemy przy poszczególnych opisach.

Jeśli zauważysz, że coś się zmieniło, daj nam znać w komentarzu. Poprawimy i odnotujemy datę aktualizacji.

Komentarze
Dodaj komentarz

Twój komentarz zostanie poprawiony przez stronę w razie potrzeby.

0.1766 seconds.